Przy narodzinach szczeniąt oprócz mnie była właścicielka
Folusza Dorota wraz z 7 letnią córeczką Zuzią . Dorota dzielnie
mi pomagała wycierać maluchy i przystawiać je do sutek Greci.
Mamusia Grecia zaufała również Alanowi, który został dopuszczony
przez nią do wylizywania szczeniąt. Był to bardzo rodzinny
poród, któremu przyglądał się także nasz kot Fredziu. Na
następny dzień przeprowadziliśmy znowu wspólną akcję ważenia
maluszków. Dziewczynki ważyły 440, 454, 470, 480 gram, a
chłopcy 464, 470, 470 gram. W sumie daje to wagę 3248 gram.
W ciąży karmiliśmy Grecię Eukanubą - starterem i dla szczeniaków
starszych. Uwielbiała także ryż z marchewką i kurczakiem,
surową marchewkę, podjadała uszka wapienne, no i jak to
w ciąży miała wiele smaków, które starałam się jej dogodzić.
Razu pewnego zauważyłam jak z 10kg torby startera Eukanuby
wystaje tylko ogon Freda odkrywając przy okazji, że ubyła
jej znaczna część, którą spożył cichaczem dając nura. Nasz
kochany łotr wie co dobre.
Powracając do naszych słodkich różowych nosków życzymy
im aby wyrosły na dorodnych przedstawicieli węgierskiej
rasy.
|